Siempre me quedará
do bólu sama...ostatnio tylko to potrafię napisać...myśleć...czuć...nie żeby było mi z tym  źle...nie skarżę się...są większe nieszczęścia...niż brak innych...nauczyłam się żyć w swoim środku...czasami tylko napiję się zbyt dużo lub wykorzystam wiedzę o przestrzeni międzyżebrowej..aby poczuć bliskość...chociażby tylko ciała....



nieposkladane-marzenia 2012-04-30 23:49:29
skomentuj (0)


inaczej byłoby zbyt prosto...
Królewna w swoim świecie łapie promienie słońca...i uśmiecha się...dużo...ciepło...częściej...zakochała się w Czarodzeju...jest w tym kawałek prawdy o niej samej...i nie będzie tego wycierać...zamykać....ignorować....będzie z tym żyć...spontanicznie;-)

nieposkladane-marzenia 2012-02-27 23:10:37
skomentuj (0)
Królewna się budzi z zimowego snu...
całkowicie wbrew sobie...bo kto słyszał, żeby tak w miejscu stać...będzie wszystko...może od jutra...może od dziś...od pierwszego...będzie lepsza...i nie będzie potrzebować nikogo do szczęścia...nauczy się włoskiego...zrobi sobie ladne ząbki...będzie pić wino w ilościach nieprzyzwoitych, aby zapomnieć o tych wszystkich nadziejach...pragnieniach...które weszły jej gdzieś pod skórę...jeśli będzie potrzeba kupi sobie tabletki na szczęście...wiosenne porządki czas zacząć...pomyślała ze zdumieniem Królewna...

nieposkladane-marzenia 2012-02-21 11:39:33
skomentuj (0)
kawa o smaku piernika...
po nieprzespanej nocy...bajkowy surrealizm...

nieposkladane-marzenia 2012-02-08 20:04:00
skomentuj (0)
never ending story...
Królewna starała się przez jakiś czas dostosować. Głęboko wierzyła, że jest w stanie zapomnieć. Stała się jeszcze bardziej przezroczyście nieszczęśliwa. Nagle z dnia na dzień zamek skurczył się do rozmiaru pudełka, którym ciągle brakowało jej powietrza. Bała się jednak wychodzić na zewnątrz, bo trwała okrutna zima, jakby z innej bajki. O Królowej Śniegu, bo raczej nie był to bałwanek Bulinek, jak przypuszczała w myślach.

   Siedząc w zamku wielkości pudełka  przez całą wieczność zamkniętą w godzinach "od-do" z Królewny wychodziło najgorsze "ja", odbijało się w lustrze i w jej słowach, myślach i emocjach. Potrzebowała Czarodzieja, który zabierał ją do magicznej krainy. Gdy przestała tęsknić zrozumiała, że nie chce o nim zapomnieć. tylko on pozwala jej nie zwariować, choć może właśnie przez niego wariuje jeszcze bardziej. Tworząc alternatywny scenariusz bez Królewicza, zamku, bez tego, co ją ukształtowało tym kim jest teraz, a kim nigdy nie chciała być. Na parę chwil przed zaśnięciem czasami płacze nad jutrem, które nic nie zmieni...

nieposkladane-marzenia 2012-02-04 23:13:27
skomentuj (0)


Księga Gości
dodaj zobacz

Archiwum
2012
kwiecień
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
marzec
2008
grudzień
listopad
październik
czerwiec
maj
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Linki
jestem...
konkurs na BLOG ROKU 2011

oglądam...
gustav klimt
zdzisław beksinski
dariusz twardoch

słucham...
coma
happysad
ania dąbrowska
hey
myslovitz
katie melua
charlotte gainsbourg

przy kawie...
alma
dziecko-gorszego-boga
still-flowers
in-my-dreams
radziecki-termos
the-cape-of-storms
pod palcami
lea
cieplo-cieplej-czule
sunflowers
zapach-blekitu
kruche-slowa
out-sider
magda-to-ja
mamablues
yodel
out of words


Wykonanie
Powered by blog.pl
Layout by niedziela
Photo by da